***

Autor: Arleta Cłapa, Gatunek: Poezja, Dodano: 18 czerwca 2017, 20:05:49

chcę więcej, mówi język choć czerpie ze źródła - serca.

już wie co to cynizm, krzywda żłobiąca leje, nacieki

zamyśleń i wiersze wylewne, rozbijające formę. słyszę

w tej ruderze świata jak budują nowe drogi i nie znajdują

celu, słyszę kroki i nie widać człowieka. och jak dostatnio

rozrosła się korona dębu nad domem i skrzydła zbuntowanego

 

syna. serce to cierpka pestka głogu, czasem dwulistna

koniczyna, która łącząc się z drugą, szczęściem wyrasta

u klifów ramion. ten klucz spaliły pokrzywy, zebrałam

różaniec z łez. jesień sięga po ostatni oddech lata,

sącząc rozgrzane soki ze słoi lasu. chucham i dmucham

by płyta wiecznej zmarzliny nie trafiła w dach.

jak zimne trzeba mieć serce, by budować na lodowcu.

 

bez strachu w oczach, patrz, wróbel na balustradzie,

z nogi na nogę, z witką wiersza, co rozjaśni nam sen.

pieśń uniesienia rozpali usta. nasze gołębie - czempiony,

 

wokół gwiazd grząskiego nieba

Komentarze (4)

  • daje się czytać!

    • Ir _
    • 19 czerwca 2017, 11:38:05

    Ot, taki zagadaniec.
    Znaleźć zamienniki do imiesłowów przymiotnikowych typu : żłobiąca, rozbijające itd., nie jest problemem, a tak dzwonią jak sztućce w metalowym pudełku.
    Poza tym dopełniaczówki . No, raczej napisać od nowa.

    • Kurt K
    • 19 czerwca 2017, 16:10:55

    Wiersz nie udaje nowoczesnej, ani post-nowoczesnej liryki, napisany został w konwencji – powiedzmy – dosć tradycyjnej, mimo stosowanego zpisu wersów. Niektórych czytelników nie zachwyci jednak sugestia, że źródłem języka jest serce, a serce – poetycko ujęte - to pestka głogu, albo koniczynka.
    Nie uwierzą w to. I zgodnie z duchem współczesności odczytają wiersz jako głęboką ironię i bunt totalny przeciw Asnykowi. W tym wypadku prawdziwym źródłem języka stanie się przywołana w drugim wersie „krzywda żłobiąca”. Ta „krzywda żłobiąca” nie tylko leje, ale lejąc, tworzy „nacieki zmyśleń” i „wiersze wylewne”, czyli – język. Jednak przesadna „wylewność”, jako technika pisania wierszy,czasami wiedzie (wróbel?!)„z nogi na nogę, z witką wiersza” - ku mieliznom. Lektura w sumie przyjemna. Pozdrawiam :)

  • Dziękuję Państwu za komentarze. Uwagi cenne. Pozdrawiam :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się